NECROSCOPE 'zine #4:

XANTOTOL bez cienia fałszu można nazwać pionierami polskiego black metalu. Od początku działalności zespołu tj. lipca 1991, Mała - git, voc i Venom - dr. wierni są najmroczniejszej i bluźnierczej odmianie metalu. Mają na swoim koncie dwie taśmy demo: "Glory for Centuries", "Cult of the Black Pentagram" oraz MCD wydany w Polsce przez WITCHING HOUR Prod. pt. "Thus Spake Zaratustra". Kultowy black metal o surowym brzmieniu, mistyczne intra, liryki inspirowane filozofią satanizmu. Wszystko to czyni z XANTOTOL zespół, którym powinni się zainteresować wszyscy POWAŻNI maniacy. Na moje pytania odpowiadał Venom.

-Ostatnio XANTOTOL opuścił basista Siwy. Co było tego przyczyną? Przypuszczam że będziecie szukali kogoś na jego miejsce? Słyszałem także, iż trwają rozmowy z kandydatem na drugą gitarę w zespole, czy to prawda?

Niestety zmuszeni byliśmy z bólem serca odsunąć Siwego z zespołu. Siwy to nasz stary znajomy jednak nie usprawiedliwia to jego bardzo luźnego stosunku do pewnych obowiązków wynikających z grania w XANTOTOL. Myślę tu o próbach, których ostatnimi czasy bardzo unikał a my nie mamy zamiaru za nim chodzić. Sprawa jest o tyle pocieszająca, że prawdopodobnie zasili nas swoją gitarą Nastor z łowickiego SAURON, który niewątpliwie jest bardziej zainteresowany grą niż Siwy. Gitara basowa to oprócz gitary sześciostrunowej i wokalu kolejne zobowiązanie dla Małej.

-Słuchając Waszego ostatniego dzieła "Thus Spake Zaratustra" nie sposób nie zauważyć, że XANTOTOL hołduje tradycjom starego black metalu; VENOM, HELLHAMMER, ROTTING CHRIST etc... Czy mógłbyś jednak szerzej wypowiedzieć się na temat zawartości tej taśmy?

"Thus Spake Zaratustra" siedem songów black metalu w bardzo czystej jego formie. Utwory przeplatane są introsami zrobionymi przez naszych przyjaciół z HERMH, a całość liczy sobie ponad 40 minut. Warto chyba dodać, że na "Thus Spake..." nagraliśmy dosłownie pierwszy nasz utwór jaki zrobiliśmy jeszcze przed 1991 r. pt. "Capri Sancti". Niewątpliwie bliższy jest nam ten stary black metal grany przez VENOM czy też HELLHAMMER niż norweska mutacja tej muzyki. Stąd w naszej twórczooci można doszukać się pewnych wpływów ze starych czasów!

-Brzmienie jakie uzyskaliście na "Thus Spake..." jest bardzo surowe, bliskie kapelom black/death z lat 80-tych. Przyznam się, że osobiście mi się to podoba... Czy jest to efekt zamierzony?

Wychowywaliśmy się na starych black metalowych grupach, toteż właśnie takie "surowe" i "twarde" brzmienie jest dla nas najbardziej odpowiednie. Wręcz nadmierne kombinowanie w studiu często wypacza brzmienie zespołu i pomimo, że dany stuff brzmi idealnie to jednak nie jest to prawdziwe oblicze zespołu. Oczywiście nie powiem, że brzmienie z "Thus Spake..." jest dla nas idealne, jest kilka spraw, które bym poprawił jednak na pewno nie zmieniłoby to samego klimatu muzyki.

-Wszyscy już chyba wiedzą, że mózgiem XANTOTOL jest kobieta, co niewątpliwie stanowi ewenement w skali światowej. Jednak moim zdaniem wokal Małej jest momentami zbyt słaby, brak w nim jakiegoś silnego uczucia... Czy zgadzacie się ze mną?

Ja akceptuję jej wokal w 666%. Jeżeli rzeczywiocie są jakieś niedociągnięcia to mogą być one spowodowane tylko przez jeden czynnik. Widzisz z racji iż "Thus Spake..." nagrywaliśmy na tzw. "setkę" Mała zmuszona była jednocześnie grać na gitarze i śpiewać, a na pewno byłoby korzystniej gdyby zajęła się tymi czynnościami oddzielnie.

-"Thus Spake Zaratustra" miała być wydana w Stanach, na CD przez WILD RAGS rec. Nie jest to firma o dobrej reputacji... Czy płyta ta pojawiła się już na amerykańskim rynku?
Tak był taki pomysł i mogliśmy go z łatwością zrealizować. WILD RAGS rec. chciała wydać na CD nasze ostatnie dwa produkty tj. "Cult of the Black Pentagram" i "Thus Spake..." Jednak właśnie ta zła reputacja WILD RAGS rec. zadecydowała, że zaniechaliśmy tego pomysłu tym bardziej, że Bart z WITCHING HOUR posłał w distro do WILD RAGS ileś tam kopii "Cult of the Black Pentagram", które podobno gdzieś zniknęły...

-Podejrzewam, że u Richarda C. w domu... Jak dziś z perspektywy "Thus Spake..." patrzysz na Wasze dwa pierwsze dema? Czy stylistycznie różniły się one bardzo od Waszej obecnej twórczości?
Myślę, że szczególnie duży sentyment czuję do "Glory for Centuries"... To były bardzo zajebiste czasy! Wydaje mi się, że każda kolejna nasza produkcja jest krokiem do przodu jednocześnie będąc konsekwencją poprzedniej produkcji. Jesteśmy wyjątkowo stabilni w tym co robimy, nigdy jeszcze nie zmieniliśmy sposobu grania pod wpływem zmiany panującego trendu na inny.

-Znam Twój negatywny stosunek do norweskiej sceny, co w pewnym sensie jest oczywiście zrozumiałe. Przyznasz chyba jednak, że można tam spotkać interesujące muzycznie hordy, jak choćby np: EINHERJER, DIMMU BORGIR czy ANCIENT...?

Nie mogę powiedzieć, że nie lubię generalnie norweskiej sceny. Uważam, że nagromadziło się tam wyjątkowo dużo gówna i robi się tam bardzo dużo niepotrzebnych rzeczy dla black metalu. Rzeczywiście, jest w Norwegii kilka grup które są bardzo przyzwoite. Myślę tu m.in. o takich grupach jak MORTIIS/VOND, STORM, ULVER, ABYSMAL no i oczywiście podobno ponownie reaktywowany MAYHEM. Zespoły wymienione przez Ciebie również wydają się być ciekawymi.

-Jak z pozycji "weterana" patrzysz na obecną scenę polskiego black metalu? Czy nie uważasz, że dominuje dziś w niej błazenada i pozerstwo? Mimo wszystko dostrzegasz chyba jakieś ciekawe polskie kapele?

W Polsce wytworzył się bardzo niekorzystny dla rozwoju sceny klimat, częściowo zresztą przywleczony z Norwegii. Black metal to obecnie wielki cyrk, z którego wszyscy się śmieją zamiast tak jak to było niegdyś darzyć go szacunkiem z racji jego specyficznego charakteru. Oczywiście jest kilka wartościowych jednostek, jednak są to ilości śladowe.

-Swoje liryki na "Thus Spake..." zaczerpnęliście głównie z twórczości F. Nietzschego i A. Crowleya. Co Was do tego skłoniło?

Filozofia Nietzschego jest niemalże całkowicie zbieżna z naszymi poglądami, dlatego też postanowiliśmy wykorzystać słowa filozofa w przekazaniu własnych myśli... to samo dotyczy A. Crowleya.

-Przyznam się, że nie czytałem książki "Thus Spake Zarathustra" F. Nietzschego, dlatego też tytuł Waszej taśmy kojarzy mi się głównie z religią historycznego państwa Persów. Czy w lirykach XANTOTOL wyczuwalne są także pewne pierwiastki starych mitów, kultów?

Nie czerpiemy inspiracji z kultury pogan, czy jakiś innych religii. Nasz stosunek do takich zjawisk jest bardzo negatywny. Natomiast Zaratustra z twórczości Nietzschego to zupełnie inna postać niż Zaratustra z historii Persów. A przy okazji to naprawdę polecam Ci książkę "Thus Spake Zarathustra". Jest to wstęp do poznania filozofii satanizmu.

-Co Twoim zdaniem popycha człowieka do tworzenia muzyki, muzyki tak mrocznej i ponurej jak black metal?

Nie wiem jak innych, ja natomiast przy pomocy tej właonie muzyki manifestuję w pewien sposób swoje życiowe zasady i to prawdopodobnie popycha mnie do grania black metalu.

-Podejrzewam, że to właśnie muzyka jest Twoją życiową pasją. Oprócz gry w XANTOTOL udzielasz się chyba także w łowickiej grupie SAURON, oraz wydajesz zina. Powiedz coś o tych projektach.

Rzeczywiście black metal to bardzo istotny czynnik mojego życia... Moje przywiązanie do tej muzy spowodowane jest pewnie tym że słucham jej już wiele, wiele lat. Oprócz XANTOTOL zasilam również łowicki SAURON. Znam się z nimi już dłuższy czas i kiedy opuścił ich perkusista postanowiłem im pomóc. Szkoda by było gdyby z powodu braku perkusisty rozpadł się tak obiecujący band. Myślę, że w czasie ferii nagramy z SAURONEM demo z kilkoma songami, które mi osobiście kojarzą się nieco ze starym i nowym BATHORY choć czuć w nich również trochę indywidualnego brzmienia. Natomiast prace nad zinem musiałem przerwać, gdyż mój współpracownik okazał się bardzo niekompetentny. Do dziś jednak lubię pobawić się w redaktorka i od czasu do czasu piszę recenzje i robię wywiady do zaprzyjaźnionych zines.

-Nieczęsto zdarza się Wam koncertować. Czy ta sytuacja nie jest dla Was denerwująca? Co możesz powiedzieć maniakom czekającym na jakiś gig XANTOTOL?

Z bólem serca musimy odmawiać gry na koncertach. Powodów jest kilka, pierwszy to ten, że chcemy grać na koncertach tylko z black metalowymi kapelami, drugi to ten, że jesteśmy cholernie zaganiani itd. W tym tygodniu musieliśmy odmówić gry w Paryżu... Jeśli ktoś organizuje jakiś mały black metalowy koncert, niech pisze a na pewno się dogadamy.

-Co prawda "Thus Spake..." jest taśmą stosunkowo świeżą to myślę, że powstaje już pewien zarys nowego materiału XANTOTOL. Co możesz powiedzieć na ten temat?

Oczywiście pomimo niesystematyczności prób powstają nowe songi. Myślę, że nowy stuff jest nieco odmienny od poprzednich, jednak również wynika z tego, że jest bardziej dojrzały a nie z tego, że zmieniany styl grania. Obecnie czynimy pewne kroki w kierunku wydania tego gdzieś na zachodzie w formie 4-utworowej, winylowej płytki, czy też MCD. Wszystko jest na jak najlepszej drodze aby i to zrealizować, jednak nie można jeszcze powiedzieć nic na pewno. Ten stuff chcielibyśmy nagrać gdzieś w marcu, a do końca roku 1996 nagrać już pełnominutowy LP. Wszystko jest uzależnione od tego czy trafimy na uczciwych ludzi...

-Powodzenia! Jak widzisz przyszłość zespołu? Na jak długo jeszcze starczy Wam sił by tworzyć opętaną, bluźnierczą muzykę?

Prowadzimy bardzo spokojny rodzaj działalności, nie zasypujemy rynku produkcjami co zapobiega niejako wygaśnięciu inspiracji. Nie widzę na dzień dzisiejszy powodu aby martwić się o przyszłość zespołu i podejrzewam, że sytuacja powinna się coraz bardziej polepszyć.

-Dzięki Venom za czas poświęcony czytelnikom NECROSCOPE. Co na koniec rzeknie XANTOTOL?

Ja również Tobie dziękuję Adam za tę rozmowę, mam nadzieję, że sprzedasz wiele egzemplarzy Twojego pisma. Natomiast wszyscy zainteresowani naszą muzą niech piszą na adres WITCHING HOUR rec. po nasze demo '93 "Cult of the Black Pentagram" i MC "Thus Spake Zaratustra". Ziny ślijcie 15 tys. na pocztę, a otrzymacie muzykę. Wszyscy zainteresowani wymianą niech podają swoje propozycje. Satan Greetings!